
W ostatnich latach media społecznościowe, portale popularnonaukowe, a nawet niektórzy psychologowie chętnie posługują się terminem „pokolenie narcystyczne”. Pojawia się obraz młodych ludzi zapatrzonych w siebie, z obsesją na punkcie własnego wizerunku, niezdolnych do głębokich relacji i skupionych wyłącznie na osobistym sukcesie. Ale czy to rzeczywiście trafna diagnoza? Czy mamy do czynienia z epidemią narcyzmu, czy może z uproszczonym mitem kulturowym?
Czym jest narcyzm?
W sensie klinicznym narcyzm to cecha osobowości, która może mieścić się w spektrum – od zdrowej pewności siebie, przez wzmożoną potrzebę uznania, aż po zaburzenie osobowości narcystycznej (NPD). Osoby narcystyczne charakteryzuje nadmierna koncentracja na sobie, potrzeba podziwu, trudność w empatii i skłonność do manipulacji.
Jednak nie każda autoprezentacja czy ambicja to przejaw patologii.
Media społecznościowe: lustro czy katalizator?
To właśnie media społecznościowe są często wskazywane jako źródło „nowej fali narcyzmu”. Selfie, lajki, liczenie obserwatorów – to wszystko może wyglądać jak narcystyczne zachowania. Ale nie zapominajmy: te mechanizmy często odpowiadają na bardzo ludzkie potrzeby – bycia widzianym, akceptowanym, docenionym.
Czy to narcyzm, czy tylko nowoczesny sposób zaspokajania tych samych emocjonalnych potrzeb, które ludzie mieli od zawsze?
Wychowanie i kultura sukcesu
Nie bez znaczenia jest też zmiana w stylach wychowania. Pokolenie wychowane w duchu „ jesteś wyjątkowy” może rzeczywiście mieć większe trudności z przyjmowaniem krytyki czy przeżywaniem frustracji. Z drugiej strony – wiele osób nie dostało wystarczająco dużo bezwarunkowej akceptacji, przez co narcyzm staje się strategią obronną: próbą budowania poczucia wartości na zewnątrz, gdy wewnętrznie go brakuje.
Co mówi psychologia psychodynamiczna?
W psychoterapii psychodynamicznej narcyzm jest często rozumiany nie jako przejaw egoizmu, lecz jako obrona przed głębokim zranieniem i kruchością Ja. Osoby narcystyczne mogą tworzyć wizerunek osoby silnej, niezależnej, godnej podziwu, by ukryć:
- lęk przed odrzuceniem,
- wstyd z powodu bycia „niewystarczającym”,
- niską tolerancję na bezradność czy zależność,
- trudne relacje z wczesnymi obiektami (np. niedostępna emocjonalnie matka, idealizowany lub przerysowany ojciec).
Z tej perspektywy narcyzm jest wtórny – to maska, za którą często kryje się głęboka samotność i pragnienie kontaktu.
Narcyzm jako mechanizm obronny
Osobowość narcystyczna wykorzystuje różne mechanizmy obronne, takie jak:
- idealizacja i dewaluacja (ludzie są albo wspaniali, albo bezwartościowi),
- projekcja (wypieranie własnych słabości i przypisywanie ich innym),
- zaprzeczenie (np. ignorowanie porażki lub emocji, które podważają obraz Ja),
- omnipotentna kontrola (poczucie, że wszystko da się kontrolować, a porażka jest oznaką słabości).
Pod spodem tych mechanizmów często leży niezaspokojona potrzeba bezpieczeństwa emocjonalnego i relacyjnego uznania.
Nowe pokolenie, nowe wyzwania
Zamiast stygmatyzować młodych jako narcystycznych, warto spojrzeć szerzej:
- Żyjemy w kulturze intensywnego porównywania się i oceniania.
- Pracujemy coraz więcej nad „wizerunkiem”, bo jesteśmy w świecie, gdzie widoczność = szansa.
- Niepewność emocjonalna i egzystencjalna jest dziś ogromna, a narcyzm może być próbą jej przykrycia.
Zakończenie: Narcystyczne pokolenie czy narcystyczna epoka?
Być może nie mamy pokolenia narcystycznego, tylko kulturę narcystycznych bodźców. Żyjemy w czasie, który premiuje powierzchowność, szybkość reakcji i sukces mierzony kliknięciami – a to stawia przed psychiką nowe wyzwania.
Zamiast oceniać, warto zapytać:
- Co dzisiejsi młodzi próbują ochronić, budując silny wizerunek?
- Jak możemy stworzyć relacje, w których nie trzeba zasłaniać się perfekcją?
Bo w miejscu, gdzie widzimy narcyzm, naprawdę może kryć się głęboka tęsknota za prawdziwym kontaktem, zauważeniem i miłością bez warunków.
